"...Solidarność otworzyła bramy do wolności..."  -   Jan Paweł II

Menu główne
Lista delegatów "S"
kadencja 2014-2018

Władze związku
Historia
Ważne Ustawy
Społeczna Inspekcja Pracy
Pliki do Pobrania



WUG: Katowice
Zgłoś nieprawidłowości w zakładzie pracy !

Ważne dziedziny Górnictwa

Wypadkowość w polskim górnictwie węglowym stale rośnie. Odpowiadając na ten stan rzeczy, Wyższy Urząd Górniczy (WUG) uruchomił specjalną skrzynkę pocztową, gdzie można przesyłać informacje o zaobserwowanych nieprawidłowościach w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Jeżeli pracodawca łamie prawo i przepisy BHP podziel się tym anonimowo z WUG Katowice bhp.uwagi@wug.gov.pl. tel. 32 736 19 47,

Głos Solidarności
Głos Solidarności nr 1
Głos Solidarności nr 2
Głos Solidarności nr 3
Głos Solidarności nr 4
SKGWK NSZZ SOLIDARNOŚĆ
SKGWK
Artykuły
Współczynnik premii na oddziałach
Komisja BHP
Statystyki
Gości na stronie: 1
Ankieta
Czy poparłbyś przystąpienie Naszego zakładu pracy do regionalnego lub ogólnopolskiego strajku generalnego?
Tak
Nie

Wyniki ankiety
Archiwum
Archiwum 2015
Archiwum 2014
Archiwum 2013
Archiwum 2012
Archiwum 2011
Archiwum 2010
Historia
Historia

              Dzisiaj, po kilkudziesięciu latach od powstania NSZZ „Solidarność” Polska wygląda inaczej niż w 1980 roku. Jesteśmy w Unii Europejskiej, mamy wolne media, możemy bez ograniczeń komunikować się z całym światem. Jednak nie zawsze tak było.

              W 1980 r. robotnicy podjęli walkę o godne życie, o prawo do wyrażania swoich poglądów o wolność. W tamtych czasach, upominanie się o swoje prawa wymagało dużo odwagi. Wcześniej, kiedy Polacy dopominali się o swoje prawa, zawsze kończyło się to tragicznie. Wydarzenia w Poznaniu w 1956 r., na Wybrzeżu w 1970 r., w Radomiu, komunistyczne władze krwawo tłumiły. Pomimo represji, pragnienie życia w normalnym kraju było silniejsze. Z tego pragnienia powstał NSZZ „Solidarność”.

               Za początek powstania Związku uznaje się strajk w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. Jednak już w lipcu tamtego roku z powodu podwyżki cen mięsa, robotnicy z Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL Świdnik rozpoczęli strajk. Tak rozpoczął się „Lubelski Lipiec”. W kolejnych dniach dołączyli do nich pracownicy innych lubelskich zakładów pracy m.in. Fabryki Maszyn Rolniczych Agromet, Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów Ciężarowych, Lubelskie Zakłady Przemysłu Skórzanego oraz Lokomotywownia PKP. 17 lipca strajkować zaczął największy zakład w Polsce południowo-wschodniej - Huta Stalowa Wola. Strajki w Hucie trwały do 23 lipca. Wszystkie „Strajki Lubelskie” trwały do 25 lipca. Łącznie protestowało wtedy ponad 150 zakładów i ok. 50 tysięcy osób.

                14 sierpnia strajk rozpoczęli pracownicy Stoczni Gdańskiej. Domagali się przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy, wzniesienia pomnika Ofiar Grudnia 1970 r., gwarancji nierepresjonowania strajkujących, podwyżek płac o 2 tys. zł oraz zasiłków rodzinnych jak w MO. Po tym jak dyrekcja stoczni wyraziła zgodę tylko na trzy pierwsze żądania, rozpoczął się strajk okupacyjny. Po kilku dniach stoczniowcy uzyskali to, czego się domagali. Ogłoszono zakończenie strajku, ale w stoczni pojawiała się delegacja 21 zakładów pracy z Bogdanem Lisem i Andrzejem Gwiazdą. Zaapelowali o kontynuowanie strajku. Trzy kobiety - Alina Pienkowska, Anna Walentynowicz i Ewa Ossowska zamknęły bramę Stoczni, aby powstrzymać stoczniowców przed opuszczeniem Stoczni. Można powiedzieć, że to one uratowały strajk.

               Później wydarzania potoczyły się jak lawina. Powstał Miejski Komitet Strajkowy z Wałęsą jako przewodniczącym, do strajku zaczęły się przyłączać inne zakłady pracy z całej Polski. Protesty zmusiły władze do negocjacji a następnie do podpisania porozumień. Jednym ze zrealizowanych postulatów pracowników było utworzenie niezależnych, samorządnych związków zawodowych. 17 września w Gdańsku przedstawiciele zakładów pracy z całej Polski powołali ogólnopolski Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" oraz Krajową Komisję Porozumiewawczą. Nazwę zaproponował Karol Modzelewski. 24 września "S" złożyła w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie wniosek o rejestrację i statut.
 
                I chociaż tzw. karnawał „Solidarności” został przerwany wprowadzeniem przez władze stanu wojennego, Związek przetrwał. Co więcej, odwaga i niezłomna walka tysięcy ludzi przyczyniły się do odzyskania niepodległości przez Polskę i końca komunizmu.

© 2017 Homer&Gatyde. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Administracja

0.016 | powered by jPORTAL 2 & UserPatch